Skąd czerpiesz inspiracje na swoje niecodzienne kombinacje trikowe?
Zawsze staram się znaleźć coś innego w deskorolce. Łączę jej możliwości ze swoimi umiejętnościami i wyobraźnią. Gdybym miał robić to co inni... już dawno przestałbym jeździć.
Czy skatepark w waszym mieście odegrał ważną rolę?
Tak. Jest w nim tak niewiele, że trzeba się sporo namęczyć, żeby zrobić coś nowego. Zaczynasz kombinować i zadawać sobie pytanie : "Co tu jeszcze można zdusić?", "Jak inaczej można to zakręcić?". Dlatego potrafię stać z deską i rozglądać się dookoła przez kilka minut. Z flipami jest podobnie. Zamykam oczy i wyobrażam sobie, jak to trzeba obrócić, kiedy uderzyć, jaki powinno wydać to dźwięk. Trochę filozofuję na desce, ale pomaga mi to w wymyślaniu niecodziennych kombinacji.
Filmy deskorolkowe oraz magazyny na jakich dorastałeś to?
Pierwszymi filmami jakie widziałem, to były produkcje : Black Label, Habitat, Deca, Real, Flip. Zrobiły na mnie spore wrażenie. Zawsze przed wyjściem, odpalałem sobie jakiś na komputerze i wybiegałem z klatki na deskę. Kupowałem sporo "Ślizgów", no i oczywiście pierwsze numery ”InfoMagazine”. Zawsze wpatrywałem się w reklamy ze zdjęciami tricków i zastanawiałem się, jak oni to robią.
Co myślisz o polskiej desce w kontekście naszych rodzinnych firm, zawodów oraz mediów (prasa, wideo, internet)?
Jeśli Polska lubi jeździć dla siebie, to będzie świetnie. Jeśli jednak chce dogonić kolegów z Zachodu, to może się przeliczyć. Bądźmy sobą i nie starajmy się tworzyć nie wiadomo jak wielkiej branży skateboardowej. Trzy stówy za bluzę?! 130 za czapkę?! To absurd. Zamiast kreować Polskę na "dobrze ubranego zioma", niech te wszystkie firmy zajmą się młodymi talentami, których jest masa. Na szczęście mamy Woodcamp i te wszystkie Emerici. Muszę przyznać, że wolę brak skateparków i jazdę z czystejchęci i miłości, niż reklamy DC w telewizji i noty za flipa na olimpiadzie.
Gdybyś miał 5 możliwości na zmianę czegokolwiek w polskiej desce, jakie podjąłbyś kroki?
Chciałbym więcej innowacji i oryginalności w budowie skateparków. Firm, które prowadzone byłyby przez skaterów dla skaterów. Większą liczbę skateshopów i lepszego ich zaopatrzenia. Czystej jazdy bez chorej
konkurencji i wyścigu szczurów. Więcej luzu i swobody we wszystkich imprezach deskorolkowych












