Wiktor Stasica
Od dłuższego czasu obserwuję Twoje działania. Skąd tyle energii w Tobie?
Czy ja wiem, czy dużo energii, ciężko powiedzieć, ale ze względu na to że jestem deskorolkowcem i raczej nigdy nie było u nas w mieście lekko z jazdą, to jak już się pojawiły pewne możliwości (min. praca w Cool Sport, pomoc Techramps, zaangażowanie środowiska) to staram się angażować w skaejtowe sprawy jak mogę. Na zmianę w Krakowie i Krośnie bo tutaj też spędzam ostatnio sporo czasu (rozkręcamy z żonką skateshop Respekt). Nie jest mi obojętne to co się dzieje u mnie na podwórku. Ostatnio też ruszyłem z projektem deskorolkowym Everyone Skateboards. Powolutku do przodu.
Kto jest inicjatorem portalu skateboard.pl. Jakie są wasze założenia odnośnie tej witryny?
Pomysł na portal to inicjatywa Artura z Cool Sportu, od którego ja z Maćkiem Heczko (później doszedł do ekipy także Kuba Kowalczyk) dostaliśmy mistrzowskie narzędzie do komunikowania się ze skejtami, czyli właśnie skateboard.pl . Od początku naszym założeniem, było stworzenie czegoś nowego, ambitnego, co może nie wszystkim przypaść do gustu, ale będzie miało w pewnym sensie też funkcję edukacyjną i społeczno kulturową. W świecie skateboardingu dzieje się naprawdę wiele i nie są to tylko zawody, nowe triki itp. Obecnie zaczynamy prace nad nową formą, funkcjonalnością i wyglądem skateboard.pl, idea pozostaje oczywiście bez zmian.
Trzecia edycja Emerica Gold Roockie rozwija się znakomicie. Spodziewaliście się takiego zainteresowania tą akcją?
Jak wpadliśmy na ten pomysł z Maćkiem Heczko w czasie pierwszego touru Es Game of Skate to w ogóle nie wiedzieliśmy czy nasi ówcześni szefowie z Cool Sportu będą chcieli się w to zaangażować. Na szczęście pomysł spodobał się i ruszyliśmy z akcją. Jak już wszystko zaczęło hulać to nikt nie myślał o kolejnej edycji, a teraz leci już trzecia. Takie coś było po prostu potrzebne na naszej scenie deskorolkowej, teraz widzę, że tego właśnie brakowało. Nie każdy jeździ na zawody, ma znajomości, mieszka w dużym mieście etc a ten konkurs daje szanse na pokazanie się tym, którzy dobrze śmigają i być może zasługują na sponsora czy jakieś tam wsparcie. Oczywiście nie zrozum mnie źle jakby w jeździe chodziło tylko o bycie sponsorowanym, ale wielu z nich to z pewnością pomoże, to naprawdę równe chłopy. Pozdrawiam przy tej okazji wszystkich Emericanów.
Czy według Ciebie polskie środowisko deskorolkowe (od firm po media) daje dziś dużo od siebie?
Dość ciężkie pytanie, gdyż jest to temat rzeka przynajmniej na artykuł. Myślę że wszyscy dają coś z siebie jedni więcej a drudzy mniej, normalna sprawa. Wciąż jednak panuje u nas syndrom „oszukanego przez los Polaka”, że tu się nie da nic zrobić i ogólnie jest ciężko. Te spore problemy mentalne przekładają się niestety na poziom jazdy, choć wielu naszych riderów jeździ naprawdę dobrze. Tutaj trzeba wszystko na jedną kartę postawić i podpatrywać lepszych. Da się, co udowodnią nasi młodzi riderzy za kilka lat, wróżką nie jestem ale czuje to. U nas jest cholera prawie 40 milionów mieszkańców i przecież nie zostaliśmy genetycznie pokrzywdzeni w etapach ewolucji, czemu Czesi a nawet Słowacy mogą a my nie?
Z drugiej strony też, dopóki firmy i dystrybucje nie postawią na ogarniętych team menagerów z kasą na teamowe ruchy, fotografem i kamerzystą to niech ich nie dziwi to, że sponsorowanie riderów nie wpływa pozytywnie na sprzedaż (jakby ktoś nie wiedział to o to też głównie chodzi). Tą opinię niestety słyszę ostatnio coraz częściej. To tak w największym skrócie, po łebkach i wyrywkowo.
Ostatnio sporo myślę o 2 gigantach prasowych - Thrasher i Transworld. Czy dzisiaj ich idea jest taka sama jak kilkanaście lat temu, czy raczej stały się one hermetycznym towarzystwem wzajemnej adoracji?
Niestety nie jestem zbyt mocno zorientowany w temacie tej właśnie prasy skatowej. Wiem że Transworld to już jakiś turbo potentat i polecieli chyba we wszystkie sporty ekstremalne trywialnie rzecz ujmując. Natomiast Thrasher skoro wciąż zatrudnia Phelpsa to chyba wiele się nie zmienił, choć wymagania rynkowe pewnie nieźle wpływają na idee i weryfikują zajawki.
Ty pytaniem chcę stanąć pośrodku dwóch obozów. Pierwszym z nich jest reklamodawca, drugim prasa. Jedni mówią – wszyscy oszczędzają na reklamach, jest marnie. Drudzy – polska prasa, media są na bardzo słabym poziomie. W jaki sposób, Twoim zdaniem, można wyjść z tego błędnego koła?
Uuuu znów temat rzeka. Sam nie wiem ile w tym kryzysie jest rzeczywiście kryzysu, a ile tylko mówienia o nim. Jestem tak mało kompetentny w sprawach ekonomii i finansów zawoalowanych w politykę, że wolę w tym temacie nie wnikać w szczegóły, ale to fakt, że najczęściej koszty cięte są na marketingu o czym przekonałem się osobiście. Co do drugiej części to nie jest chyba tak źle, potentaci mają swoją konkurencję i wychodzi im to na zdrowie, także jest coraz lepiej z mediami, choć wiele jest jeszcze do zrobienia. Jako redaktor skateboard.pl sam wyszedłem z inicjatywą, że trzeba wprowadzić zmiany, jeżeli chcemy się dalej rozwijać. Najgorsze to zamknąć się w pewnym środowisku, klice i tylko „robić swoje”. W tej walce o reklamodawcę szanse nie są równe i Internet mocno doskwiera czasopismom na papierze, wiadomo o co chodzi i nie będę się rozpisywał. Należy jednak pamiętać, że jedne i drugie są potrzebne, mają swoje funkcje, zalety i wady. Szybkość przekazu jest nieporównywalna w obydwu przypadkach, jednak jakość i chyba klimat papierowych magazynów to drugi medialny biegun. Jak zbadać skuteczność reklamy w skejtowych mediach? Też niestety nie wiem, ale pewne jest to, że trzeba się w nich pojawiać i nawzajem wspierać (chodzi o relacje reklamodawca – media).
foto: adam3k.ownlog.com
Rozmowę przeprowadził: Mateusz Paszkiewicz
© 2009 Free Mind Magazine. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.